piątek, 5 lutego 2016

Karnawał. Tłusty Czwartek. Ostatki

Podawane w karnawale faworki, czyli chrust oraz pączki, serwowane w Tłusty Czwartek, to nasze dziedzictwo kulturowe i kulinarne. Nie ma powodu przeliczać spożytych kalorii, najważniejsza jest tradycja i dobra zabawa :) Czas karnawału robi przerwę na rok, ale pozostawia wspomnienia i smakowite zdjęcia...



sobota, 17 października 2015

Plantacja bananów

Rząd: imbirowce. Rodzina: bananowate. Rodzaj: banan.  Bananowiec to nie drzewo, a bylina osiągająca wysokość do 15 m. Plantacje bananów możemy spotkać w krajach międzyzwrotnikowych i podzwrotnikowych. Banany przeznaczone do międzynarodowego handlu uprawiane są na dużych plantacjach i pełną nad nimi kontrolę sprawują międzynarodowe organizacje. Największymi potentatami bananów są: Chiquita (USA), Dole (USA), Del Mointe (Chile). Banany na rynek amerykański pochodzą przede wszystkim z Kostaryki, Ekwadoru, Kolumbii, Gwatemali, Brazylii, Meksyku, Nikaragui, Wenezueli. Na rynek europejski trafiają banany z Ameryki Łacińskiej i z krajów AKP (Afryka, Karaiby, region Pacyfiku).


Od 1 do 2% światowego eksportu bananów stanowią ekologiczne banany. Banany pochodzące z małych gospodarstw są stosunkowo mniejsze, ale za to dużo słodsze, no i przede wszystkim nie są nafaszerowane pestycydami i agrochemikaliami. Takie mini plantacje możemy m.in. spotkać na Maderze. Tamtejsze zbiory bananów w większości eksportowane są do Portugalii kontynentalnej. Pozostałe można znaleźć na lokalnych bazarach lub w miejscowych sklepikach, a warto pokusić się na spróbowanie, bowiem smak takich bananów jest zupełnie inny od tych, który oferuje nam polski rynek.

środa, 16 września 2015

Kolacja w kontekście - "U króla bawełny kolacja Ę Ą"

Największa rezydencja fabrykancka w Polsce, Pałac Izraela Poznańskiego, była miejscem kolejnego spotkania z cyklu Kolacje w kontekście. W przepięknych pałacowych wnętrzach czekała na gości uczta pełna smaków i aromatów przygotowana przez szefa kuchni restauracji Affogato Macieja Rosińskiego.


Ale oczywiście kolacja nie miałaby miejsca, gdyby nie pomysłodawczynie projektu, czyli Ania i Emilia. Wspaniale przygotowany wieczór niewątpliwie należy do tych, o których pamięta się bardzo długo. Organizatorki pomyślały o wszystkim. Było zwiedzanie pałacowych wnętrz, była muzyka i było doskonałe jedzenie.


czwartek, 2 lipca 2015

Mercat de Santa Caterina - Barcelona

Mercat de Santa Caterina znajduje się w La Ribera tuż przy Via Laietana. Otwarcie rynku nastąpiło w 1848 roku. Przestronna budowla powstała na terenie dawnego dominikańskiego klasztoru Santa Caterina. Rozbiórka klasztoru stała się zatem początkiem rozwoju rynku. Będąc w budynku możemy zobaczyć dawne fundamenty gotyckiego klasztoru. Znajdujące się za szkłem fragmenty budowli stanowią ciekawostkę archeologiczną.

zdjęcie pochodzi ze strony Mercat de Santa Caterina
Mercat de Santa Caterina był pierwszym rynkiem w Barcelonie, który posiadał dach. Całkowicie odnowiony w 2005 roku przez zespół architektów Enrica Miralles i Benedettę Tagliabue rynek stał się atrakcją turystyczną. Na uwagę zasługuje przede wszystkim nieprawdopodobnie kolorowy pofalowany dach.  Składa się on  z wielobarwnych ceramicznych sześciokątów ułożonych w kształcie fali. Przypomina rodzaj mozaiki charakterystycznej dla modernistycznej tradycji Barcelony, podobnych do tych w Parku Güell. Konkurując z La Boqueria rynek Santa Caterin znacznie się od niego różni. Przede wszystkim jest bardziej "elegancki",  przypomina ogromne delikatesy, jest przestronny, mniej hałaśliwy, mniej swojski, ale przy okazji droższy. Jeśli chcemy poczuć klimat prawdziwego rynku to nie ten adres.

Czy warto odwiedzić Mercat de Santa Caterina? Oczywiście, że tak. Dla miłośników dobrej kuchni to kolejny smakowity raj. Mercat oferuje lokalne i egzotyczne owoce i warzywa,  mięso, wędliny, sery, ryby, przyprawy i zioła. Znajdziemy tutaj stoiska z kwiatami i z przekąskami. Możemy spróbować azjatyckiej kuchni zajadając się japońskim sushi, przygotowanym specjalnie dla nas, ale możemy spróbować typowych katalońskich potraw.


sobota, 13 czerwca 2015

La Boqueria - Barcelona

Mercat de Sant Josep de la Boqueria, zwany po prostu La Bogueria, to miejski bazar położony w centrum miasta przy ulicy La Rambla w Barcelonie. Nie sposób przejść obojętnie obok tego miejsca, bowiem od wczesnych godzin porannych do późnych godzin wieczornych kłębi się tam tłum kupujących i oglądających, mieszkańców i turystów. Targ La Boqueria to rewia barw, zapachów i smaków. W stolicy Katalonii jest wiele rynków, które dostarczają świeże produkty spożywcze. Większość z nich to zabytkowe miejskie rynki pochodzące z połowy XIX wieku, które oferują poza ofertą spożywczą produkty nie tylko żywnościowe, najczęściej są to kwiaty, ubrania i wyroby rękodzielnicze. Najstarsze rynki miasta znajdują się w dzielnicach Ciutat Vella i Eixample.


Najbardziej znany jest rynek Mercat de Sant Josep de la Boqueria. Nazwa Sant Josep pochodzi od placu położonego na tyłach targu, który jest otoczony kolumnami i gankami, pozostałościami po zakonie karmelitów, który został zniszczony w XVI wieku. Oficjalne otwarcie targu nastąpiło w 1840 roku w dniu św. Józefa, czyli 19 marca. Od tego momentu przez kilka kolejnych lat trwała budowa i rozbudowa rynku. Nadzór nad budową sprawował kataloński architekt Mas Wilii.

Secesyjna kuta brama to wejście główne na rynek. Brama wykonana z żelaza i kolorowego szkła powstała w 1913 roku. Nad napisem La Boqueria umieszczono dawny herb miasta.

wtorek, 26 maja 2015

Mercado dos Lavradores - Madera

Jednym z uroczych miejsc w Funchal, licznie odwiedzanym przez miejscowych i turystów, jest Mercado dos Lavradores, miejski targ zbudowany w 1940 r. Maderski Rynek Rolniczy został otwarty w celu zapewnienia mieszkańcom wyspy sprzedaży i zakupu produktów lokalnych. To jedno z miejsc, gdzie spotykają się mieszkańcy całej wyspy. Położony w samym centrum miasta rynek ma do zaoferowania najlepsze na wyspie owoce, warzywa i kwiaty oraz lokalne wyroby gastronomiczne i rzemieślnicze. Mercado dos Lavradores dysponuje zadaszoną powierzchnią 9600 m2. Na parterze liczne sklepiki i stoiska. Króluje tutaj przede wszystkim sprzedaż owoców, warzyw, ryb i mięsa. Pierwsze piętro to świeże egzotyczne owoce, warzywa, przyprawy i zioła, wyroby rękodzielnicze, skóry i wiklina.


Hala targowa to połączenie stylu art deco i modernizmu.  Zaprojektowana przez Edmundo Tavaresa, portugalskiego projektanta domów. Główne wejście na targ prowadzi przez fasadę z charakterystyczną kwadratową wieżyczką. Na podłodze ceramiczne płytki, zaś ścianę zdobią ręcznie malowane azulejos przedstawiające życie codzienne mieszkańców. Trapezowy kształt budynku otacza dziedziniec z usytuowaną pośrodku pergolą. Wokół pergoli kwitnące kwiaty i drzewa tworzą niezapomniany widok.

piątek, 1 maja 2015

Bavaria czy Tyrol - warsztaty


Na warsztaty kulinarne zostałam zaproszona przez Barbarę Sokołowską-Urbańczyk, założycielkę i szefową Festiwalu Dobrego Smaku.
Zaproszenie sprawiło mi dużą przyjemność z kilku powodów:
po pierwsze:  znam kuchnię niemiecką - bawarską, mam ulubione dania, z golonką na czele, lubię kuchnię austriacką
i mam do niej szczególny sentyment,
po drugie: czekała mnie możliwość wspólnego gotowania i spotkania dawno niewidzianych znajomych, 
po trzecie: od jakiegoś czasu wybierałam się do tej restauracji, ale zawsze coś stawało mi na drodze.

Restauracja "Bavaria czy Tyrol", działająca od pół roku, mieści się na ulicy Piotrkowskiej w Łodzi. Wnętrze lokalu przytulne i eleganckie. Obrusy w kratkę, fototapety, fantazyjnie upięte zasłony, na ścianie ręcznie malowane postacie bawarskich kelnerek i dużo tematycznych zdjęć. Wszystkie te elementy tworzą niezapomniany klimat. Jedna sala nawiązuje do Bawarii, druga do Tyrolu.