wtorek, 9 października 2012

Warsztaty kulinarne w bistro "Masz Gulasz" Magdy Gessler

Tematem warsztatów, które odbyły się w warszawskim bistro, były "Rozgrzewające gulasze - najlepsze na długie jesienno-zimowe wieczory". Gulasze - potrawy z jednego garnka, poleca w swoim bistro Magda Gessler. W centrum Warszawy przy ulicy Pięknej znajduje się niewielki lokal, nomen omen wyglądający jak nazwa ulicy. Poniższe zdjęcie oddaje w części klimat tego lokalu, ale koniecznie trzeba osobiście je odwiedzić. Zdjęcie panoramiczne przedstawiające "Masz Gulasz" zrobione jest przez profesjonalistę i jest własnością organizatora. Dalsze zdjęcia są już wykonane przeze mnie i nie są tak doskonałe, ale stanowią miłą pamiątkę.


Warsztaty prowadziła  szefowa kuchni "Masz Gulasz" Urszula Ziółkowska, a nad całością czuwała manager Magdy Gessler Katarzyna Ziemska.

 

Pani Urszula prowadziła i prowadzi kilka restauracji. Jako przyjaciółka i sąsiadka Magdy Gessler miała okazję pracować u boku p. Magdy w "Fukierze" i "AleGloria" i stamtąd wyniosła pewne przyzwyczajenia, którym jest wierna do dziś. Przede wszystkim nie stosuje żadnych "ulepszaczy", wszystko doprawia świeżymi ziołami i przyprawami.

Tak też było podczas warsztatów. Wszystkie dania, a były to trzy gulasze, doprawialiśmy tylko i wyłącznie naturalnymi składnikami. Pierwszy gulasz, który nie zawierał mięsa, nosi nazwę pisto. Cukinia, bakłażan, czerwona papryka, pomidory pellati, pokrojone w kostkę lub w słupki, doprawione czosnkiem, natką pietruszki i oliwą z oliwek. Wszystko razem podduszone, pachnące i ciekawie podane. Gotową potrawę podajemy z jajkiem sadzonym, udekorowanym natką pietruszki i pokrojoną w drobną kostkę czerwoną papryką. Poniżej fotorelacja i pellati...

 

Jajka sadzone okazały się nie lada wyzwaniem. Poniżej przedstawiam sposoby smażenia jaj w wykonaniu trzech Aś. Asia - Biedronka - metodą "zalewania oliwą" otrzymała wzorcowe lekko ścięte jajko. Moja metoda tradycyjna, czyli jedno rozbite jajko na patelni. I Asia - co na języku - metodą gospodarczą trzy na jednej.

 

I efekt końcowy :-))


Pozostałe gulasze przygotowane na warsztatach.  Z kurczaka i suszonych pomidorów, z dodatkiem szpinaku, cebuli i śmietany. Doprawiony tylko solą i pieprzem. Mój faworyt. Połaczenie suszonych pomidorów z piersią kurczaka nadało potrawie wyśmienitego smaku. Kolejny smakowity gulasz, to połączenie cielęciny z tymiankiem i zielonymi oliwkami.


Gulasze podane były z różnymi kaszami, z których każdy mogł znaleźć coś dla siebie. Kasza pęczak, jaglana, perłowa, wiejska, gryczana lub jeśli ktoś wolał ryż, biały lub brązowy.


Na zakończenie warsztatów wspólne biesiadowanie. To jedna z tych miłych chwil, kiedy można porozmawiać i wymienić się uwagami. Dziękuję Magdzie - kulinarna piniata - za cenne uwagi dotyczące mojego bloga, a Asi, Asi i Damianowi za wspólne gotowanie. Miło mi było spotkać (też) Asię z gotuj z Joanną, z którą już kiedyś miałam przyjemność gotować.


Organizatorem warsztatów, osobą do kontaktu z nami, była przemiła Aleksandra Wadowska-Bajda, której serdecznie dziękuję za spotkanie.
A na zakończenie garnki, które stały się marzeniem większości uczestników...


poniedziałek, 8 października 2012

"Masz Gulasz" Bistro Magdy Gessler

Znana restauratorka, Magda Gessler, zaprasza do kolejnej swojej restauracji. "Masz Gulasz" to niewielkie bistro, które mogę zaliczyć do jednych ze smaczniejszych,  a także do moich ulubionych miejsc w Warszawie.
Pierwsza moja ocena, to oryginalny, niebanalny wystrój wnętrza. Na półkach widać słoiki i weki wypełnione różnymi kaszami i smakowitymi przetworami. Jest ciekawie zaaranżowany bar, na ścianach i lampach umieszczono rysunki znanych postaci. Cechą wspólną wszystkich obrazów jest rysunek ostrej, czerwonej papryki. Ten motyw pojawia się również na barze. Ciepłe kolory i jasna przestrzeń sprawia, że ja czuję się tu dobrze.

 
Na półkach na ścianie wywieszone są wina, jest ich niezły wybór.
Specjalnością bistra "Masz Gulsz" są gulasze, czyli potrawy z jednego garnka. Do tej pory wiedziałam o gulaszu przede wszystkim to, że jest to węgierska potrawa narodowa składająca się z mięsa, cebuli i papryki. Zasadniczo różniły się gulasze rodzajem mięsa. Raz była to wołowina, cielęcina, baranina, innym razem kurczak, dzik lub królik. Każda próba dodania kolejnych składników zamieniała gulasz na leczo lub inną potrawę jednogarnkową. 

 



W warszawskim bistro Magda Gessler proponuje ponad trzydzieści rodzajów gulaszy, więc każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Są gulasze mięsne i warzywne. Wśród tych ostatnich można spróbować pisto, czyli hiszpańską potrawę z regionu Murcji. Przyrządza się ją z pomidorami, cebulą, bakłażanem, cukinią, zieloną i czerwoną papryką i oliwą z oliwek. Gotową potrawę podaje się  z sadzonym jajkiem i chlebem. W "Masz Gulasz" do gulaszu serwowana jest kasza. Kasza gryczana (moja ulubiona), wiejska, pęczak, jaglana, perłowa oraz kuskus. O dobroczynnych właściwościach kaszy nie będę już wspominać. Jeśli ktoś nie jest przekonany do kasz, to może zamówić ryż: biały, brązowy lub dziki.


Jedno jest pewne: bistro "Masz Gulasz" trzeba odwiedzić, aby samemu ocenić smak proponowanych dań i koniecznie zobaczyć galerię rysunków, które tworzą przytulne i klimatyczne miejsce.


środa, 26 września 2012

Warsztaty kulinarne "Ryby i owoce morza" - dzień drugi

Miejsce akcji: największe w Polsce gastronomiczne centrum szkoleniowe, Centrum Techniki Kulinarnej mieszczące się w Warszawie przy ulicy Racjonalizacji 5.


Warsztaty pod patronatem Polskiej Akademii Kulinarnej, portalu Polska-gotuje, tvp2 - telewizja śniadaniowa zostały zorganizowane po raz piąty. Cykl dziesięciu warsztatów odbywa się pod okiem Szefów Kuchni z najlepszych restauracji. Ja trafiłam na spotkanie poświęcone rybom i owocom morza, a szefami prowadzącymi warsztaty byli Dimitrios Anastasopoulos - pochodzący z Peloponezu szef kuchni Tawerny greckiej "Meltemi", oraz Marcin Budynek, szef kuchni Hotelu Warszawa w Augustowie, znany z programu "Kawa czy herbata". Autor książek kulinarnych, felietonów poświęconych jedzeniu i sztuce kulinarnej.
Uczestnicy warsztatów w akcji:

Wszyscy dzielnie pracowaliśmy. Humor nikogo nie opuszczał. A wspólne gotowanie to świetny sposób na spędzenie czasu.



Narada sztabowa. Pełne skupienie nad garnkiem. Asia, Ania, Rafał i Marcin omawiają potrawę, która za chwilę będzie wspólnie degustowana.





 
Próba ognia. Ania z Asią cierpliwie testują zapałki. Teoria: podsmażamy krewetki i na koniec podpalamy METXĄ. Wynik końcowy: zapałki zawiodły.




Damian dopieszcza danie. Dekoracja jest bardzo ważna. Jemy również oczami. Ale o tym Damian świetnie wie, a ja miałam już okazję kiedyś z Damianem gotować na Festiwalu Dobrego Smaku w Łodzi i wiem, że potrafi tworzyć świetne dania.




Efekt warsztatów: to całkiem sporo dań przygotowanych przez uczestników.
  • Pieczone krokieciki z dorsza z bobem
  • Pieczone kalmary z sosem z czerwonej papryki, podane z musem kalafiora
  • Krewetki z warzywami i suszonymi pomidorami
  • Szaszłyki rybne podane na szpinaku (przepis na to danie opublikowałam na swoim blogu kulinarnym pod postem dotyczącym szpinaku, http://smakowity.blogspot.com/2012/09/szpinak-warzywny-kontra-szpinak.html zamieniając ser Lazur na ser Feta)
  • Pieczony w pergaminie łosoś ze świeżymi ziołami i ciepłą sałatką z fasolki szparagowej
  • Grillowany tuńczyk z bukietem sałat i sosem pomidorowo-oliwkowym z dodatkiem puree buraczanego
  • Duszony łosoś z ziemniakami i kuminem z dodatkiem smażonej rukoli z zielonym groszkiem

Tvp2 - telewizja śniadaniowa przy pracy:

Oczywiście nie ze wszytkimi udało mi się nawiązać bliższą więź, ale WSZYSCY byli szalenie sympatyczni. Zasadniczo dzieliliśmy się na tych co prowadzą bloga kulinarnego i na tych co jeszcze nie zaczęli, ale my to już wiemy:  to tylko kwestia czasu :-))
Przygotowywałam dania z Rafałem, któremu serdecznie dziękuję za dobrą zabawę. Pracowaliśmy w dwuosobowych zespołach. Obok nas pracowały super dziewczyny Ania (dietetycznie siostro) z Asią (to na języku), przed nami Sylwia z Asią (biedronka w kuchni), obok Damian (żyć aby jeść) z Kasią (w krainie smaku).


 Duże brawa należą się organizatorom za przygotowanie tak wspaniałych warsztatów. Dziękuję!

poniedziałek, 24 września 2012

Warsztaty kulinarne "Ryby i owoce morza" - dzień pierwszy

Kolejna edycja warsztatów pod patronatem Polskiej Akademii Kulinarnej odbyła się w miniony weekend. Pierwszy dzień warsztatów to sama przyjemność. Gościnne progi greckiej tawerny "Meltemi", miła atmosfera i degustacja siedmiu dań z ryb i owoców morza, przygotowanych przez greckiego kucharza Dimitriosa Anastasopoulosa.


Dania przygotowane z myślą o warsztatach:
  • Pieczone krokieciki z dorsza z bobem
  • Pieczone kalmary z sosem z czerwonej papryki, podane z musem kalafiora
  • Krewetki z warzywami i suszonymi pomidorami
  • Szaszłyki rybne
  • Pieczony w pergaminie łosoś ze świeżymi ziołami i ciepłą sałatką z fasoli szparagowej
  • Grillowany tuńczyk z bukietem sałat i sosem pomidorowo-oliwkowym z dodatkiem puree buraczkowego
  • Duszona żabnica z ziemniakami i kuminem z dodatkiem smażonej rukoli z zielonym groszkiem